Edukacja w świecie Moodlersów

Dzisiaj już wiemy, że przyszłością edukacji jest nauka w środowisku sieciowym. Otwarte zasoby edukacyjne i platformy e-learningowe to prawdziwe skarbnice wiedzy dostępne dla każdego, zawsze i w każdym miejscu. Wiedza na jedno kliknięcie staje się powszechna i doceniana. Zasoby te powstają dzięki rzeszy pasjonatów odczuwających potrzebę dzielenia się swoją wiedzą i umiejętnościami. Platformy typu Moodle zrewolucjonizowały nauczanie i uczenie się w środowisku sieciowym i obecnie są standardem nauczania na odległość.

 

Jak rozwijał się e-learning w Polsce i na świecie? Jakie były początki i pierwsze eksperymenty w tej dziedzinie? Czym jest środowisko Moodlersów? Zapytałem o to Tomasza Walaska, doktora Politechniki Częstochowskiej, podróżnika po świecie realnym i wirtualnym, jednego z prekursorów kształcenia na odległość w naszym kraju i organizatora polskiej edycji międzynarodowej konferencji MoodleMoot.

 

Skąd wzięła się Twoja fascynacja e-learningiem?

Chyba z rozsądku. I z lenistwa. Dlaczego z rozsądku? Przypomnij sobie swoją edukację. Ile godzin zajęć, na których siedziałeś i słuchałeś (jeśli słuchałeś – mnie się zdarzało czytać książkę pod stołem) można by „posłuchać” inaczej i posiedzieć gdzie indziej. Nie będę tu opowiadał o ulubionej sofie, fotelu w ulubionej kafejce, choć to też ma znaczenie. O ulubionej muzyce w tle…

 

Jakie były Twoje pierwsze doświadczenia w nauczaniu on-line?

Gdy zaczynaliśmy uczyć online, do transportu wiedzy używaliśmy głownie tekstu. Hipertekstu. Oczywiście wzbogaconego o zdjęcia czy grafikę, czasami prezentację wykonaną w PowerPoincie lub Impressie. Pliki pdf. Jakie ma zalety taki przekaz? Nieliniowość – w dowolnej chwili można było przenieść się gdzie indziej, coś sprawdzić, doczytać, dopowiedzieć; swobodę i wolność – uczę się, wtedy kiedy mam na to czas (no niestety, jeszcze nie wymyśliliśmy innego sposobu uczenia się), kiedy jesteśmy na to gotowi.

 

Podejmowałeś się również przygotowywania materiałów edukacyjnych w formie wideo. Jakie zalety ma ta forma przekazu wiedzy?

Przede wszystkim możemy przerwać proces i wrócić do niego w każdej chwili. Ten aspekt zresztą podkreśla Salman Khan – twórca Khan Academy. Mówił, że dzieciaki oglądające jego edukacyjne filmiki cenią sobie możliwość cofnięcia ich, zatrzymania, przesłuchania kilkukrotnego. Tego w tradycyjnym nauczaniu nie ma. Oczywiście są konsultacje, na wykładzie można i należy zadawać pytania, ale… No właśnie „ale”. Przez pewien czas fascynowałem się podcastem, nagrywając regularne audycje. Tylko że napisanie skryptu, nagranie i edycja podcastu zabierało mi bardzo dużo czasu… A jak zaznaczyłem na wstępie, jestem bardzo leniwy… Porównując wkład mojej pracy z liczbą odwiedzin podcastu poddałem się. Choć to, czego się wówczas nauczyłem, dzisiaj procentuje.

 

Ale nie przestałeś eksperymentować z e-learningiem.

Nie, wręcz przeciwnie. Pamiętasz pewnie początki e-learningu w Polsce (i na świecie – tutaj nie ma wielkiej różnicy). Mieliśmy już swoje pierwsze komputery podłączone do Internetu i szukaliśmy dla nich zastosowania w dydaktyce. E-learning był dla nas naturalnym wyborem. Szukaliśmy wówczas (zresztą teraz również, być może już niezupełnie z tych samych powodów) darmowych narzędzi, platform, serwerów. To był taki model e-learningu konspiracyjnego. Ukrywaliśmy się z „internetami”. Nasi szefowie nie wiedzieli, że uczymy przez Internet… Nikt za niego nie płacił. Nikt nie inwestował. Studenci chętnie brali udział w eksperymencie, a my eksperymentowaliśmy na całego. Ale to temat historyczny, na osobną opowieść. Na inne spotkanie.

 

Co cię motywowało skoro nikt za to nie płacił i ukrywaliście swe poczynania z „internetami”?

Wróćmy do tego lenistwa – kilkanaście lat temu wydawało mi się, że e-learning będzie łatwiejszy niż tradycyjne zajęcia. Mniej stresujący. Szukałem prostszej ścieżki… Dziś wiem, że wybrałem dobrą drogę, biegnącą wśród wspaniałych krajobrazów, drogę, na której spotyka się naprawdę wyjątkowych ludzi, ale z pewnością nie drogę łatwiejszą.

 

Od kilku lat organizujesz konferencje w ramach międzynarodowej akcji MoodleMoot – najważniejsze wydarzenie w środowisku administratorów platform e-learningowych. Czym dokładnie jest MoodleMoot?
Moot – to po angielsku spotkanie, dyskusja, debata. I tym właśnie jest MoodleMoot. Corocznie, pod wspólną nazwą MoodleMoot, w wielu krajach na całym świecie odbywają się spotkania użytkowników i deweloperów platformy e-learningowej Moodle oraz praktyków e-learningu. Przykładem niech będą konferencje MoodleMoot Canada, MoodleMoot Australia, MoodleMoot Mexico, jak również konferencje organizowane przez naszych bliższych i dalszych sąsiadów, np.: Niemcy, Austrię, Irlandię, Wielką Brytanię. Od 2009 roku, w Częstochowie, organizujemy Polską edycję MoodleMoot. Wiesz, że dokładnie w tym samym czasie co nasz tegoroczny Polski MoodleMoot (19-20 maja 2016 r.) odbywa się Moot ukraiński i  niemiecki?

 

Wiem, że organizacja tak prestiżowego przedsięwzięcia wymaga wsparcia. Kto patronuje konferencji?

Organizacji tegorocznego MoodleMoot podjęli się: Politechnika Częstochowska, Wydział Inżynierii Mechanicznej i Informatyki, Edukacja-Online.pl oraz Fundacja SmarterKlaster. Wspomaga nas również wiele firm i organizacji związanych z edukacją. Wymienię tutaj SmartHost i Szkołę Pamięci oraz Regionalny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli WOM w Częstochowie i Superbelfrów RP.

 

Jakie tematy będą poruszane na tegorocznym MoodleMoot?

Tegoroczny Moot organizujemy pod hasłem „Moodle! Powrót do korzeni”. Po kilku latach „romansów” i „skoków w bok” w kierunku zastosowania nowoczesnych technologii w różnych aspektach edukacji, w tym roku ponownie koncentrujemy się na platformie e-learningowej Moodle. Będziemy dyskutować o możliwych sposobach wykorzystania jej w edukacji i biznesie, problemach związanych z administracją i bezpieczeństwem oraz pokażemy dobre praktyki wynikające z doświadczeń naszych Gości. Przygotowaliśmy program spotkania w oparciu o krótkie, praktyczne prezentacje i pokazy praktyków e-learningu – ludzi na co dzień pracujących z platformą Moodle, posiadających wiedzę wynikającą z ich wieloletnich doświadczeń i eksperymentów.

 

Kogo spotkamy w tym roku na MoodleMoot Polska?

Do udziału w konferencji zapraszamy przede wszystkim Moodlersów* oraz osoby, które chciałyby Moodlersami zostać lub mają coś, czego Moodlersi potrzebują. Wśród zaproszonych Gości znajdują się administratorzy, deweloperzy, programiści i przedstawiciele firm zajmujących się e-learningiem, e-edukacją oraz platformą Moodle. Gościć będziemy dyrektorów i nauczycieli wielu rodzajów szkół, począwszy od podstawowych, na wyższych i uniwersytetach skończywszy. Będą praktycy wykorzystujący platformę Moodle w kształceniu zawodowym, technicznym, inżynierskim, ale również w kształceniu kompetencji miękkich i w projektach europejskich. Zaprosiliśmy prelegentów, którzy w polskim środowisku e-learningowym są znani i poważani, i poprosiliśmy ich o to, by podzielili się swoimi doświadczeniami z naszymi Gośćmi. Wszystkie szczegóły i najbardziej aktualne wieści publikujemy na stronie www.moodlemoot.pl oraz na Facebooku – Polski MoodleMoot.

 

Ubiegłoroczna edycja MoodleMoot została okrzyknięta „skandalem”. Czy w tym roku będzie podobnie?

Od kilku lat eksperymentujemy z formułą konferencji, aby sprawić, że Moot będzie jeszcze bardziej interesujący, inspirujący i wyjątkowy. W roku ubiegłym pisano o nas, używając wręcz specjalnie stworzonego pojęcia – „antykonferencja”. Mówiło się również o skandalu [uśmiech]. No bo jak tak można, żeby naukowa międzynarodowa konferencja o e-learningu odbywała się w tak miłej atmosferze, że wszyscy natychmiast przechodzą na „ty”? Żeby zajęcia (a nie prelekcje czy wykłady) były tak interesujące, że uczestnicy nie chcieli wyjść z nich na obiad? Żeby dyskusje w kuluarach trwały do drugiej nad ranem? Żeby zamiast siedzieć w sali i podsypiać przenieść dyskusję i networking w góry Jury Krakowsko-Częstochowskiej i patykiem na piasku „tagować” i oznaczać MoodleMoot? To skandal! W tym roku zapowiada się kolejny skandal i rewolucja. Ale to już zależy od naszych Gości… My staramy się zapewnić jak najlepsze warunki, ale to Oni tworzą atmosferę i klimat MoodleMoota. Niepowtarzalną atmosferę i klimat.

 

Co mógłbyś podpowiedzieć osobom zaczynającym swoją przygodę z prowadzeniem kształcenia na odległość?
Nie wyważajcie otwartych drzwi. Dzisiaj potrafimy już naprawdę bardzo dużo. Rozumiemy różnicę pomiędzy nauczaniem tradycyjnym i na odległość. Znamy wady obu rozwiązań. Zalety też. Mamy przetestowane narzędzia, platformy, metody. Jest w kraju życzliwe i chętne do pomocy środowisko ludzi. Czytajcie! Podglądajcie! Pytajcie! Rozmawiajcie! Na forach, na fejsie, na Skypie. Wsiądźcie w pociąg i porozmawiajcie osobiście. Warto!

 

W Twoim odczuciu, w jakim kierunku będzie rozwijał się e-learning?

Wydaje mi się, że taki czysty e-learning w Polsce nie jest celowy. Znacznie skuteczniejsze jest mieszane nauczanie – blended learning. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby powszechnie stosować mobilne nauczanie m-learning. Dziś już niemal wszyscy mają urządzenia mobilne. Myśląc do przodu, myślę raczej o nowoczesnych metodach nauczania, o powstających narzędziach, o technologiach, które będzie można zastosować w edukacji. Na pewno standardem jest i będzie Moodle. W tej chwili właściwie nie wymaga on już żadnego dodatkowego oprogramowania do stworzenia ciekawych, metodycznie poprawnych i estetycznych kursów. Fajnie byłoby, gdyby powstawały pigułki wiedzy, krótkie i zamknięte lekcje, które można wykorzystywać jak klocki do składania kursów, przedmiotów. Oczywiście na otwartych licencjach. Trzymam kciuki za wszelkie inicjatywy otwartych zasobów edukacyjnych.

 

Jakie projekty otwartej e-edukacji polecasz?

Bardzo podoba mi się Khan Academy. Kibicuję projektom wprowadzającym kodowanie i robotykę do szkół od najmłodszych klas. Druk 3d, roboty edukacyjne, Scratch, Arduino, drony i inne zabawki, które można programować to według mnie przyszłość nowoczesnej edukacji. Żyjemy w ciekawych czasach, które wymagają od nas uczenia się przez całe życie. Jestem jednym z Suberbelfrów RP – grupy ludzi, którzy na co dzień stosują TIK w nauczaniu i dzielą się pomysłami. Tak będzie wyglądała przyszłość nie tyle edukacji na odległość, co edukacji w ogóle. Nie ma innej drogi.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Z Tomaszem Walaskiem rozmawiał Szymon Konkol.

*Moodler – osoba, która w jakikolwiek sposób używa platformy Moodle. Najsławniejszym Moodlerem na świecie jest z pewnością Martin Dougiamas, pomysłodawca i twórca Moodle.

Wywiad pochodzi ze strony:  http://szymonkonkol.innpoland.pl

Dodaj komentarz