Nauczyciel Roku 2014: Uczenie to mój żywioł

 – Na wstępie serdecznie gratuluję Pani tytułu Nauczyciela Roku 2014. Jak wyglądała Pani ścieżka kariery? Czy zawsze chciała Pani być nauczycielem?

 Pracuję jako nauczycielka dwunasty rok dlatego, że zawsze chciałam uczyć. Już od szkoły podstawowej, poprzez średnią, wiedziałam, że będę matematyczką. Jednak w klasie maturalnej mieliśmy spotkanie z przedstawicielami Uniwersytetu Śląskiego, na którym usłyszałam o nowym kierunku – fizyka z informatyką. Pomyślałam, że może warto spróbować. I tak zamiast matematyką – zajęłam się informatyką, która pociągała mnie dużo bardziej niż fizyka. Zaczęłam pracę w małej szkole, którą sama kiedyś kończyłam. Dostałam zaraz po licencjacie propozycję prowadzenia kilku godzin lekcyjnych. Jednakże sama chciałam uczyć się dalej. I musiałam wtedy wybrać: studia dzienne z perspektywą pozostania na uczelni – a więc kariera naukowa i rezygnacja z pracy w szkole – czy zaoczne? Postanowiłam, że będę robić magisterium z informatyki zaocznie i spróbuję się przekonać, czy naprawdę nadaję się na nauczyciela.

– I okazało się…

 … że to mój żywioł. Z czasem zdobyłam poważanie wśród kolegów informatyków i udowodniłam im, że kobieta też może być dobra w tym zawodzie. Jeden z nich, poznany na szkoleniu, zachęcał mnie, żebym przyszła do „Sobieskiego”.

– Informatyka to taka dziedzina wiedzy, w której wciąż trzeba się dokształcać, żeby nie zostać z tyłu i żeby uczniowie nie prześcignęli mistrza. Co Pani robi dla swojego rozwoju zawodowego?

 Zgadzam się, że jest to dziedzina, która w ostatnich latach bardzo się rozwinęła, dlatego trzeba być stale na bieżąco. O niektórych nowinkach informują mnie uczniowie, za co jestem im wdzięczna. Prawda jest taka, że jak się coś zdaje czy zalicza, trzeba być mniej przygotowanym niż jak zamierza się ten materiał komuś wytłumaczyć – to jest o wiele trudniejsze. Dlatego postanowiłam przygotować się do uzyskania tytułu „Serwer Administrator Windows 2008”. Żeby zdobyć ten tytuł musiałam zdać aż 4 egzaminy zewnętrzne. Uzyskałam też certyfikaty potwierdzające znajomość Linuksa, a dokładnie Serwer dystrybucji Suse. Po pierwsze poszerzyłam swoją wiedzę w tym zakresie, co pomaga mi lepiej przygotować moich uczniów do egzaminu z Kwalifikacji E.13 Projektowanie lokalnych sieci komputerowych i administrowanie sieciami. Wiedza ta przydała mi się również przy pisaniu podręcznika do wyżej wymienionej kwalifikacji.

– Młodzi ludzie żyją w świecie komputerów, smartfonów, uwielbiają nowinki techniczne. Tyle tylko, że wykorzystują je głównie w celach rozrywkowych. W jaki sposób zachęca ich Pani do pogłębiania wiedzy z dziedziny informatyki?

 Przede wszystkim pokazuję, ile mogą mieć frajdy z zawodu informatyk, jak cieszy napisanie swojej pierwszej aplikacji lub skonfigurowanie serwera czy innych urządzeń. Pozwalam im również na łączenie nauki z zabawą, np. w ramach moich zajęć mogą zbudować robota według własnego projektu bądź tego, co znajdą w Internecie, którego następnie muszą zaprogramować . Ma to na celu rozbudzenie zainteresowania zawodami technicznymi. Profesje związane z automatyką i robotyką są deficytowe na terenie całego naszego kraju, a absolwenci tych kierunków bardzo poszukiwani przez pracodawców. Zajęcia dodatkowe, które prowadzę, staram się tak przygotowywać, aby odpowiadały na zainteresowania uczniów. Dlatego na początku roku wypisują listę życzeń, czego chcieliby się nauczyć dodatkowo i ja staram się im to zapewnić. Czasem sama, a czasem z pomocą absolwentów. I tak na przykład w tym roku jeden z moich absolwentów uczy młodzież programowania w Języku Python, drugi programowania mikroprocesorów, ja natomiast objęłam swoją opieką grafików. Wspaniałe w edukacji są momenty, kiedy wśród uczniów znajduje się prawdziwe diamenty. Przez odpowiednie pokierowanie i zaangażowanie można uzyskać naprawdę niezwykłe efekty – i to niekoniecznie u tych najlepszych, ale także u przeciętnych. Moim zdaniem każdy młody człowiek ma jakąś pasję i talent, trzeba tylko mu pomóc je odkryć. Nauczyciel powinien być mentorem, który wskazuje i motywuje, ale nie wykonuje zadań za ucznia. Mistrz rozwija kreatywne myślenie i nie każe wykonywać zadań jedynie zgodnie ze schematem.

– A jak wykorzystać nowoczesne narzędzia na innych lekcjach, by stały się ciekawsze, bardziej angażowały uczniów i pomagały szybciej i łatwiej opanować materiał? Co poradziłaby Pani nauczycielom innych przedmiotów, jak oni mogą uatrakcyjnić swoje zajęcia dzięki nowinkom technologicznym?

 Poza edukowaniem moich uczniów, oswajam z nowymi technologiami metodą faktów dokonanych kolegów i koleżanki. Kiedy proszą mnie o jakieś zdjęcia z uroczystości czy imprez (dodatkowa moja funkcja: fotograf szkolny) – dostają je w wersji elektronicznej wrzucone w chmurę, bo nie używam żadnych pendrive`ów. Jeśli ktoś czegoś ode mnie chce – musi wysłać e-maila. Razem z innymi nauczycielkami zorganizowałyśmy też lekcje otwarte. Jedna była połączeniem języka francuskiego, polskiego i informatyki. Zwiedzaliśmy wtedy za pomocą narzędzi Google muzea Paryża, włączając w to np. konieczność przemieszczania się metrem. Ta lekcja tak się spodobała naszej dyrekcji, że została wybrana do zaprezentowania podczas ewaluacji zewnętrznej. Brali w niej udział także przedstawiciele czeskiego odpowiednika naszego kuratorium oświaty oraz rodzice uczniów. Wtedy pokazaliśmy lekcję łączącą język angielski z informatyką i zwiedzaliśmy muzea w Londynie.

Dla młodzieży TIK to codzienność, po prostu życie. Dlatego stosując je na zajęciach, ułatwiamy uczniom zdobywanie wiedzy. Co oczywiście nie oznacza, że nowe technologie mają zdominować edukację. One powinny ją wspierać.

Dzisiejsza młodzież jest zupełnie innym pokoleniem niż nasze. Dla współczesnych młodych ludzi urządzenia i nowinki techniczne to przedmioty codziennego użytku, bez których nie potrafią się obejść. Czy to źle? Nie. Przecież my też mamy swoje przyzwyczajenia. Jedni nie wyobrażają sobie życia bez prasy do porannej kawy, inni bez czytania książek. A młodzież natomiast bez smartfona i Facebooka. Zresztą to my, dorośli, wychowaliśmy takie pokolenie. Rodzice cieszą się, kiedy małe dziecko umie sobie włączyć komputer i uruchomić stronę w Internecie, choć nie potrafi jeszcze czytać. A później dziwimy się, że sieć to dla młodych ludzi środowisko naturalne. Musimy zaakceptować fakt, że nie wyrzucimy ich już z tego świata. Jednak powinniśmy uczyć ich, jak bezpiecznie się w nim poruszać, bo to przestrzeń tyle fascynująca, co niebezpieczna… Nauczyciele muszą też pokazać uczniom, jak wykorzystywać te narzędzia nie tylko dla rozrywki, ale także do pracy i edukacji, w tym samokształcenia.
I ja się z tym borykam, widząc, ile czasu moi uczniowie bezproduktywnie spędzają w sieci. Niestety, to pokłosie podejścia rodziców, którzy chętnie oddają swoje dziecko „pod opiekę” komputerowi, żeby mieć spokój. Dlatego ja staram się wytłumaczyć młodym ludziom, że komputer znacznie ułatwia pracę, ale jeśli chcą pogadać z kolegami, to lepiej umówić się z nimi na kręgle niż czatować bez budowania prawdziwych więzi… Poza tym tworzę z młodzieżą aplikacje, które są wykorzystywane przez innych. To też daje poczucie, że komputer można zaprząc do pracy na rzecz innych. Jedną z takich aplikacji, którą stworzyli uczniowie, a ja byłam promotorem, jest aplikacja dla dzieci autystycznych, która pomoże im w komunikowaniu się ze światem. Poprzez wybór odpowiednich rysunków dziecko będzie mogło poinformować otoczenie, że jest głodne, chce iść na spacer, albo odczuwa zmęczenie czy smutek… Aplikacja ta może też być wykorzystywana przez osoby głuchonieme, które nie mają przy sobie nikogo, kto potrafi porozumieć się z nimi w języku migowym. Projekt ten został dostrzeżony nie tylko przez komisję w konkursie „Młody Lider Innowacji Województwa Śląskiego” i tam zajął trzecie miejsce, ale również w międzynarodowym konkursie Korea Creative InventionContest (CiC), gdzie ta aplikacja zdobyła srebrny medal.

Prowadziłam warsztaty dla nauczycieli informatyki:

  • Wirtualizacja w oparciu o serwer ESX,
  • Podstawa obsługi systemu Linux,
  • Lekcja przyszłości z e-podręcznikiem.

Doświadczenia zdobyte podczas własnego udziału w konferencjach wykorzystałam organizując dwie konferencje „Eduzmieniacze” wraz z warsztatami. W ich trakcie nauczyciele Zespołu Szkół nr 6 i innych okolicznych mieli okazję zapoznać się z nowoczesnymi metodami nauczania oraz narzędziami TIK w edukacji. Warsztaty w ramach konferencji „Eduzmieniacze” miały dwa tematy: Narzędzia Google w edukacji i Lekcja przyszłości z e-podręcznikiem.

W tej chwili najczęściej prowadzę warsztaty związane z projektem „E-podręczniki do kształcenia ogólnego”.

– Opracowała Pani tradycyjny podręcznik poświęcony sieciom komputerowym (kwalifikacja E.13 Projektowanie lokalnych sieci komputerowych i administrowanie sieciami), jest Pani ekspertem ds. przedmiotów matematyczno-informatycznych w projekcie e-podręcznik. Proszę o tym opowiedzieć więcej.

 Bardzo ważnym i ciekawym wydarzeniem w moim życiu zawodowym była praca nad tworzeniem podręcznika do kwalifikacji E.13. Projektowanie lokalnych sieci komputerowych i administrowanie sieciami. Podręcznik do nauki zawodu technik informatyk. Opracowałam treści związane z administracją serwerem 2008 R2 oraz SUSE Enterprise Linux. Od tej pory nie skrytykuję żadnego podręcznika i wręcz będę bronić każdego, ponieważ poznałam ogrom wysiłku włożonego przez autora i zespół redakcyjny. Nie ukrywam, że napisałam tę książkę na podstawie materiałów, które przez lata stworzyłam na swoje zajęcia i następnie je dopracowałam i zaktualizowałam. Teraz już mam swój podręcznik, na podstawie którego prowadzę zajęcia w Zespole Szkół nr 6 i przygotowuję uczniów do zdania drugiej kwalifikacji. Autorskie egzemplarze podarowałam tym podopiecznym z mojej szkoły, którzy mieli dobre wyniki w nauce.

Żeby napisać podręcznik, trzeba zdobyć wiedzę i doświadczenie. Tak więc kolejnymi ważnymi wydarzeniami w moim życiu zawodowym były kursy zewnętrzne, które pozwoliły mi zdobyć wiedzę na poziomie ekspertów, a uzyskane certyfikaty Microsoft czy Linux potwierdzają, że została ona opanowana przeze mnie na wysokim poziomie. Udało mi się też w ramach koordynowanego projektu zorganizować podobnie profesjonalne szkolenia dla moich uczniów oraz egzaminy zewnętrzne, które – jak się okazało – w większości ich przerosły, co dowodzi, że trzeba mieć naprawdę dużą wiedzę, aby je zdać. Osoby, którym udało się zdać, dzięki tym certyfikatom pracują w zawodzie.

Doświadczenie zdobyte przy tworzeniu podręcznika pozwoliło mi wystartować w konkursie na stanowisko eksperta ds. informatyki i matematyki w projekcie „E-podręczniki do kształcenia ogólnego”, który wygrałam i teraz nadzoruję powstawanie dwóch podręczników do matematyki i informatyki dla klas 4-6 szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej. Uważam, że pozytywnym i istotnym efektem jest to, że mój zespół jako jedyny wypuścił już dwa testowe podręczniki aby młodzież, nauczyciele i rodzice mieli wgląd do naszej propozycji i zwrócili nam feedback, czy zmierzamy w dobrym kierunku i czy z tego podręcznika będą chcieli się uczyć. Praca nad podręcznikiem również ośmieliła mnie i napisałam dwa artykuły do czasopism edukacyjnych: Narzędzia Google w edukacji („Głos Nauczycielski”) oraz Edytor Youtube („IT w Edukacji”).

– Uczenie przedmiotów informatycznych, jak również innych zawodowych, powinno odbywać się na jak najnowocześniejszym sprzęcie i w głównej mierze opierać się na praktyce. Jak to wygląda w Pani szkole? Czy posiadacie Państwo dobrze wyposażone pracownie? Gdzie odbywają się praktyki?

 Nie narzekam, moja Dyrekcja stara się, abyśmy mieli sprzęt, który pozwoli nam przygotować młodzież do egzaminów zawodowych i to nie tylko na moim kierunku technik informatyk. Sama również staram się od firm pozyskiwać na zasadzie użyczenia sprzęt, z którego oni już nie korzystają albo zależy im na przetestowaniu. Tak udało mi się dla polonisty załatwić pracownię składającą się z 10 terminali. Praktyki odbywają się w firmach w naszym regionie, ale także dzięki Zbyszkowi Pałaszowi, który w ramach programu unijnego umożliwił uczniom wyjazd za granicę.

– Szkoła, w której Pani uczy, tętni życiem. Bierzecie udział w projektach unijnych, np. „Mam zawód – mam pracę w regionie”. Czy rzeczywiście absolwenci „Sobieskiego” są dobrze przygotowani do wejścia na rynek pracy, nie mają problemu ze znalezieniem zatrudnienia? Gdzie najczęściej podejmują pracę?

 Tutaj możemy naprawdę pochwalić się dużym odsetkiem uczniów, którzy otrzymują bez problemu pracę po skończeniu szkoły i to nie tylko chodzi o technika informatyka. Sama też poleciłam moich uczniów kilku osobom, którzy ich zatrudnili. Bardzo wielu naszych absolwentów pracuje w firmie TIETO, która zajmuje się administracją oraz w ADVICOM czy innych firmach stricte związanych z programowaniem. Co do projektu „Mam zawód – mam pracę w regionie” to jestem osobą, która stale wspiera działania koordynatora tego projektu Jarosława Piechaczka, pomagam przy tworzeniu specyfikacji do przetargu oraz udostępniam swoją pracownię na zajęcia. Mam doświadczenie, bo sama taki projekt realizowałam dla szkoły.

Cele projektu:

  • wzmocnienie atrakcyjności i jakości oferty edukacyjnej,
  • podniesienie kwalifikacji kadry nauczycielskiej,
  • podniesienie umiejętności zawodowych,
  • podniesienie poziomu umiejętności językowych,
  • nabycie umiejętności tworzenia e-portfolio.

Rezultaty projektu:

  • zdobycie certyfikatów językowych,
  • zdobycie certyfikatów ECDL,
  • zdobycie certyfikatów Microsoft i Novell,
  • zdobycie zaświadczeń potwierdzających udział w szkoleniach zawodowych,
  • przygotowanie e-portfolio.

Rezultaty w liczbach:

  • Liczba osób, które otrzymały certyfikaty: 701 osób + 12 nauczycieli
  • Liczba zrealizowanych godzin:

Działania w ramach projektu:

  • Kursy językowe (j. angielski, francuski, niemiecki),
  • Kursy komputerowe (ECDL Core, ECDL Advanced, AutoCad, Grafika komputerowa, Windows 7, Serwer 2008, Linux 3101, 3102, 3103),
  • Kursy zawodowe (Mechatronika, NN My Ecodial, Sterowniki Twido, Mikroprocesory),
  • Zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze (technik analityk, przygotowanie do matury z matematyki),
  • E- port folio.

Certyfikaty zewnętrzne uzyskane w ramach projektu

  • ECDL Core,
  • ECDL Advanced,
  • AutoDesk,
  • Microsoft,
  • Novell,
  • TOEIC,
  • WIDAF.

Odpowiadałam za całość realizacji projektu, w szczególności zaś za zarządzanie przedsięwzięciem na wszystkich jego etapach – zgodnie z harmonogramem, budżetem i zapisami zawartymi we wniosku. Czuwałam nad realizacją wszystkich zadań projektu ze szczególnym uwzględnieniem ich jakości, rzetelności i terminowości, sprawowałam nadzór nad organizacją i prawidłowym przebiegiem zajęć w szkole oraz weryfikowałam programy nauczania pod kątem merytorycznym, a także rekrutowałam uczestników. Moje działania przyczyniły do podniesienia kwalifikacji zawodowych oraz językowych uczniów i nauczycieli.

Nastąpiło jednocześnie wzmocnienie atrakcyjności i jakości oferty edukacyjnej w Zespole Szkół nr 6 i Centrum Kształcenia Praktycznego.

Szkoła została wsparta finansowo i zakupiono licencje: AUTOCAD, OFFICE 2010, WINDOWS 7.

Przykładem, o którym należy tutaj wspomnieć, jest absolwent Błażej Michalczyk, który w szkole był przeciętnym, ale pracowitym uczniem. Został on zaangażowany w przygotowanie serwerów na szkolenie. Błażej pod moim okiem rozwijał się dalej w kierunku obsługi serwerów, a po skończeniu szkoły i moich rekomendacjach – zatrudniony został w firmie Warido, gdzie zdobył dodatkowe doświadczenie zawodowe. Po tym jak ja zdałam pierwszy egzamin z Serwer 2008 on również zaczął przygotowywać do egzaminów zewnętrznych z obsługi serwerów, co pozwoliło mu w krótkim czasie awansować do międzynarodowej firmy Tieto, w której bardzo szybko piął się po szczeblach kariery, angażując się w ciekawe projekty związane z bezpieczeństwem i ostatecznie otrzymał nową ofertę pracy w firmie IBM.

O sukcesach swoich uczniów słyszę od nich bezpośrednio, kiedy mnie odwiedzają i się nimi chwalą. Kolejnym takim przypadkiem jest Łukasz Kowalski, który też był pracowitym, ale nie nadzwyczajnym uczniem, lecz dzięki zajęciom z Autocada w ramach projektu „Po technikum w pracę” (który koordynowałam) odkrył, co chce w życiu robić. Namówiłam go na zajęcia z rysunku, które umożliwiły mu zdawanie egzaminów na architekturę wnętrz, gdzie się dostał i w tej chwili projektuje nie tylko wnętrza, ale również wygląd urządzeń, które są budowane w ramach innowacyjnych działań przez uczniów Zespołu Szkół nr 6.

– Uczniowie „Sobieskiego” zdobywają międzynarodowe nagrody np. w Brukseli, Paryżu, Seulu. Osiągają sukcesy w konkursie Młody Lider Innowacji, Olimpiadzie Wiedzy Technicznej, Olimpiadzie Wiedzy Elektrycznej i Elektronicznej „Euroelektra”, itp. Jak motywuje się uczniów do udziału w takich przedsięwzięciach?

– Przede wszystkim pokazując osiągnięcia kolegów, dlatego nasza Dyrekcja organizuje galę sukcesów „Sobieskiego”. Pomysły na projekty czasem wychodzą od samych uczniów, nauczycieli, rodziców ale przede wszystkim ode mnie.

Pozwolę sobie pochwalić się sukcesami moich uczniów. Można tu wymienić:

  1. Złoty medal za PORTAL INNOWACYJNEGO TECHNIKA w konkursie INTARG w Katowicach (Patrycja Wala, Maciej Skórzański, Jakub Syty, Jakub Król, Robert Gajda, Marcin Grygierek)
  2. Brązowy medal za PORTAL INNOWACYJENGO TECHNIKA w konkursie INNOVA w Brukseli
  3. Brązowy medal za PORTAL INNOWACYJENGO TECHNIKA w konkursie Concours Lepine w Paryżu
  4. Pierwsze miejsce za generator testów w konkursie „Młody Lider Innowacji Województwa Śląskiego” (Marcin Grygierek)
  5. Trzecie miejsce za aplikację dla dzieci autystycznych „Click&Pick” w konkursie „Młody Lider Innowacji Województwa Śląskiego” (Marta Ptaszyńska, Korneliusz Buczkowski)
  6. Pierwsze miejsce za serwis edukacyjny „Multimedialna analiza kationów” (Patryk Loter, Aleksander Kamiński, Kamil Sacewicz)
  7. Srebrny medal w konkursie Korea Creative Invention Contest (CiC) za aplikację „Click&Pick” dla dzieci autystycznych i osób głuchoniemych – do kontaktów z otoczeniem przy użyciu tabletu lub smartfonu. Aplikacja ta została przetestowana przez uczniów klasy trzeciej Szkoły Podstawowej nr 13 w Olsztynie. Ich wychowawczyni Jolanta Okuniewska wykorzystała ją nie tylko do komunikacji, ale również do budowania zdań podczas lekcji języka angielskiego. Po testach uczniowie nagrali filmik ze swoimi uwagami oraz pomysłami, co pozwoliło dopracować projekt i go rozwinąć.
  8. Srebrny medal w konkursie Korea Creative Invention Contest (CiC) za „Multimedialną analizę kationów”. Jest to pierwszy tego typu serwis, który pozwala na pogłębianie tak specjalistycznej wiedzy w przejrzysty i dogodny sposób na dowolnej platformie: desktop, tablet, smartfon. Dostosowany on jest dla osób niedowidzących, niewidomych i niesłyszących, a dodatkowo pozwala na sprawdzenie nabytej wiedzy poprzez testy lub minigrę. Strona nie tylko umożliwia poznawanie konkretnego działu chemii, ale także trafia do większej liczby odbiorców.

Poza tym, że młodzież rozwija kompetencje zawodowe podczas ich realizacji, kształtuje również kompetencje społeczne, takie jak wrażliwość, otwarcie się na innych, wzmacnia wiarę w siebie i poczucie własnej wartości oraz uczy się współpracy. To, że uczniowie potrafią stworzyć projekt i doprowadzić do jego realizacji jest także bardzo ważną umiejętnością, która osiągnięta w młodym wieku kształtuje ich na całe dorosłe życie, w tym zawodowe. Kompetencje społeczne to również zdolność radzenia sobie w różnych delikatnych sytuacjach, a takimi na pewno są odwiedziny u chorych, dla których tworzą projekt i jego testowanie, kiedy muszą uważnie słuchać i zadawać pytania tak, aby swoje dzieło dopracować i dostosować je do potrzeb, z uwzględnieniem otrzymanych uwag.

– A teraz proponuję zabawę. Wyobraźmy sobie taką hipotetyczną sytuację: zostaje Pani ministrem edukacji narodowej. Co zmieniałaby Pani w szkolnictwie zawodowym, co najbardziej przeszkadza Pani w codziennej pracy, nastręcza najwięcej problemów?

– Myślę, że stanowisko Pani Minister po pierwsze nie jest dla mnie, po drugie to bardzo ciężka praca. A co bym zmieniła? No chyba to, że bardziej starałabym się zbliżyć dwa światy: edukacji i biznesu, bo one łączą się, ale niestety dopiero na poziomie szkolnictwa wyższego. Tymczasem my naprawdę możemy wypuszczać dobrych techników, którzy powinni mieć również szansę na rynku pracy.

– Wracając jeszcze do Konkursu Nauczyciel Roku 2014. Czy wie Pani, czyją inicjatywą było zgłoszenie Pani kandydatury? Proszę się pochwalić, jak został uzasadniony Pani wniosek?

 Zgłosiła mnie dr Marlena Plebańska p.o. koordynatorka projektu „E–podręczniki do kształcenia ogólnego”, z którą współpracuję już 15 miesięcy. W tym czasie zdążyła poznać moje zaangażowanie w pracę w szkole oraz wszystkie te działania, które już wcześniej opisałam. Myślę, że poza wnioskiem ważne były również rekomendacje, jakie otrzymałam od moich obecnych uczniów i absolwentów. Wśród osób, które doceniają i szanują moje dokonania znalazły się również moje koleżanki z pracy: Lidia Gajdzik, Lidia Różacka czy Agata Szweda. Byłam zaskoczona tym, że jestem doceniana w środowisku naukowym, co przełożyło się na rekomendacje takich osób jak: prof. dr hab. Lech Mankiewicz, prof. Małgorzata Żytko czy dr inż. Anna Firych-Nowacka.

– A Pani sama z jakich osiągnięć edukacyjno-wychowawczych jest szczególnie dumna?

 Najbardziej z tego, jak uczniowie zdają egzaminy zawodowe i że otrzymują pracę w zawodzie, a także wracają do mnie, aby uczyć swoich młodszych kolegów.

– Jakie są plany Nauczyciela Roku 2014 na najbliższą i dalszą przyszłość?

 Doktorat, znalezienie czasu dla moich uczniów na rozmowę i rozwijanie ich zainteresowań oraz czasu na swoje pasje: narty, góry, rower czy fotografowanie.

– Życząc dalszych sukcesów, bardzo dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Majewska
red. naczelna „Edukatora Zawodowego”

 

Dodaj komentarz